Strona główna > Bez kategorii > Kto właściwie jest piratem?

Kto właściwie jest piratem?

Amerykański sąd nakazał pewnej kobiecie zapłacić wytwórniom muzycznym prawie dwa miliony dolarów odszkodowania za pirackie ściągnięcie z internetu około dwudziestu piosenek. Kwota jest na tyle szokująca, że o sprawie poinformowały niemal wszystkie portale, a w ślad za nimi media tradycyjne. Kobieta święta nie była – już wcześniej miała proces za piractwo, ale jakieś względy proceduralne sprawiły, że nie została za to ukarana. Tym razem sąd uznał, że działała w warunkach recydywy, stąd kosmicznych rozmiarów werdykt.
Na rozmaitych forach internetowych rozgorzały oczywiście natychmiast dyskusje. Powiedzmy sobie wreszcie prawdę – piractwo to kradzież – mówili jedni: – To tak jakby podejść do straganu i korzystając z nieuwagi sprzedawcy zwędzić pęczek rzodkiewki.
Drudzy, że to absurdalnie wysokie ceny za – w końcu towar jakimi są piosenki – skłania ludzi do ściągania z sieci nielegalnych kopii: – Kradzież rzodkiewki to brzydki czyn, ale gdyby wskutek zmowy cenowej jej pęczek kosztował sto złotych, mniej byłoby rygorystów moralnych…
Dyskusje o piractwie odżywają regularnie. W Polsce ostatnio wtedy, gdy jeden ze znanych zespołów zdecydował się na sprzedaż swojego najnowszego cd w sieci kiosków po cenie mniej więcej dwóch paczek papierosów i odniósł sukces, bo wielu ludziom pozwolił na luksus czystego sumienia przy wieczornym muzycznym relaksie. Ktoś wtedy policzył, że koszt produkcji jednej płytki (uwzględniając wszystkie koszty) to góra dwa złote.
Wytwórnie płytowe natychmiast przypuściły kontratak: – Może i dwa złote, może nawet mniej. Ale trzeba liczyć koszty promocji oraz gaże dla artystów!
Nie pozostały w tyle związki zawodowe twórców, które zaczęły się domagać tantiem od zakładów fryzjerskich, gdzie strzyżonym, więc znudzonym klientom, puszcza się w tle muzykę. Ich zdaniem ten dodatkowy muzyczny bonus do usługi wpływa na podwyższenie standardu firmy, zatem ma ona wyższe zyski, powinna więc płacić!
A jeśli jakiś fryzjer puści Beethovena żeby klientowi włosy dęba stanęły i łatwiej się go strzygło? – ktoś przytomnie zapytał: – To komu ma zapłacić za ucztę duchową? I czy to seans muzyczny, czy też muzyka jest narzędziem pracy jak nożyczki?
Sprawdziłem, czy łatwo w polskojęzycznej części sieci zostać piratem. Ponieważ w tyle głowy miałem ten wyrok dwóch milionów dolarów, pominę wszelkie nazwy serwerów, wyszukiwarek etc.
Po wpisaniu kilku oczywistych słów kluczowych, przestrzeń sieciowa staje otworem. Czego chcesz? – zdaje się pytać i od razu odpowiada: – Bo my mamy wszystko. Od transmisji meczu Benfiki jeszcze z Eusebio, przez filmy zgrane kamerami w salach kinowych, po najnowsze albumy muzyczne, których premiera nastąpi za miesiąc.
Nigdzie za nic nie trzeba płacić. Ogólna zasada: bierz i używaj na zdrowie! A jeśli w zamian coś swojego nam prześlesz, będziemy wdzięczni.
Wiem, że to ryzykowna opinia, ale przestrzeń piracka Polsce tchnie życzliwością i bezinteresownością. Rzesze hackerów pracują nad kodami, które łamią zabezpieczenia komputerowego oprogramowania, inni pracowicie zgrywają muzykę z oryginalnych cd, kolejni wpuszczają do sieci filmy z jakością HD. I to wszystko za darmochę.
Zapytałem w sklepie muzycznym, dlaczego pierwsza płyta Led Zeppelin sprzed 30 lat kosztuje wciąż 60 złotych. Czy wytwórnia uważa, że musi ich lansować? Płacić muzykom jak Real Madryt Ronaldo?
To szołbiznes – uciął sprzedawca.

Reklamy
  1. mol
    24 czerwca 2009 o 11:37

    Jeśli – pomijając niuanse – sprowadzić imperatyw Kanta do „postępuj moralnie”, i jeśli zgodzimy się, że moralność nie zaleca stawiania na jednym poziomie ewidentnego bydlaka z kobietą głoszącą kontrowersje, to kto ma kłopot? Ty RO, który próbowałeś ich dwoje porównać, czy ja który zaprotestowałem?
    &
    Nie.Hitler organizując Holocaust niepostępował wedle zaleceń Kanta. Przemysłowe mordowanie ludzi nie jest postępowaniem moralnym.

  2. ro
    24 czerwca 2009 o 12:01

    Tak, ale zestawiłem PARAMI.
    Fakt, nie napisałem tego, ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie porównuje śp. profesora Religi z Mickey Majchrem, choć obaj posługiwali się nożami. Ba!
    _
    No co się tak uczepiłeś Środy i Fritzla? Przecież przyznałem Ci rację z tym zestawianiem! Faktycznie nie można i nawet nie wolno ich porównywać.
    Pomyliłem się.
    Mam to jeszcze trzy razy napisać?
    _
    Ale nie zmienia to faktu, że uważam Środę za szkodnika, choć w jej mniemaniu postępuje dobrze.
    To mi chyba wolno, nieprawdaż?

  3. mol
    24 czerwca 2009 o 12:09

    Prawdaż. Wolno 🙂
    O ileż jednak świat byłby nudniejszy bez Śród?
    Siedzielibyśmy sobie w kółku i pomrukiwali akceptując każde wypowiedziane przez nas zdanie.
    Do stawu z gnuśnymi krowimi karpiami rozsądni hodowcy wrzucają czasem szczupaka.
    On goni to towarzystwo po szuwarach, dzięki czemu karpie nie stają się bryłami oślizgłego tłuszczu, więc są smaczniejsze.
    Kochajmy zatem Środę choć nas źga w bok.
    Choć gdybym był karpiem, uważałbym Środę za szkodnika

  4. ro
    24 czerwca 2009 o 13:11

    Niestety w tym stawie szczupaków jest trochę za dużo, jak na potrzeby ZDROWEJ hodowli.
    Dobrze, że choć ta jedna szczupaczyca została przyhamowana. Ale jak znam życie – rozumu to jej nie nauczy.
    A z dwojga złego zamiast Środy wolałbym już Sobotkę. 🙂

  5. mol
    24 czerwca 2009 o 13:16

    Właśnie o tym mówię: To Ty mianowałeś się ekspertem od zasad ZDROWEJ hodowli. Wiesz zatem, ile powinno być wody i jakiej.
    KTÓRE ryby powinny w niej pływać.
    Zdumiewające ile narodowcy mają wspólnego z real-socjalistami 🙂

  6. mol
    24 czerwca 2009 o 13:21

    Te ryby to miałyby być PRAWDZIWIE POLSKIE RYBY?

  7. ro
    24 czerwca 2009 o 13:29

    Molu drogi! Odetchnij głęboko,

    Zastanów się chwilkę.

    Już?

    Czyje poglądy mam głosić?
    Twoje?
    Jakiego zdania bronić?
    Gazetowyborczego?

    No przestań!
    Mam mówić:
    -Głęboko się z Tobą nie zgadzam, ale to Ty masz rację? 🙂

    Tak! Jestem ekspertem od zasad zdrowej hodowli.
    Ty nie?
    Wolisz polegać na opinii innych?
    I tak masz ze wszystkim?

  8. mol
    24 czerwca 2009 o 13:40

    Porzuć erystykę 🙂 „Wolisz polegać na opnii innych”?
    Ty sam wymyślieś Kosmos?
    Nie oczekuję, że przyznasz mi rację, ani tego nie pragnę. Zwyczajnie wymieniam opinie.
    A jeśli mianujesz się ekspertem, to ja mianuję się człowiekiem wypełnionym wątpliwościami.
    Taka różnica 🙂

  9. ro
    24 czerwca 2009 o 13:51

    OK
    Też miewam wątpliwości.
    Częściej może niż bym tego chciał.
    Ale jeżeli zderzam się z „innym wątpiącym”, który wszystko wie lepiej, to żeby nie utonąć w jego „wątpliwościach”, muszę bronić swego.
    Z pożytkiem zresztą dla obu stron:
    -Wszelka dysputa jest po to, by umacniać przeciwnika w jego błędnym przekonaniu.
    🙂

  10. mol
    24 czerwca 2009 o 16:15

    Dobra puenta 🙂

  11. ro
    24 czerwca 2009 o 17:31

    No to może tak nową flaszkę?…
    Na przykład o immunitecie Kaczora Starszego.

  12. mol
    25 czerwca 2009 o 14:03

    A który jest starszy?

  13. ro
    25 czerwca 2009 o 14:31

    Ten do którego w PiSie wszyscy mówią „szefie”

  14. mol
    25 czerwca 2009 o 14:58

    Hm. Tylko co w nim interesującego? Nikogo nie zwyzywał ostatnio… 🙂

  15. mol
    25 czerwca 2009 o 15:02

    Choć nie. Coś bredził o AK. Zdaje się, że to on był dowódcą AK, czy jakoś tak… No ale to problem chyba dla psychiatrów…

  16. ro
    25 czerwca 2009 o 16:06

    Mogę Ci się zrewanżować „tylko” rysunkiem Krauzego z drugiej strony w dzisiejszej „Rzepie”.
    Nic dodać, nic ująć.

  17. mol
    25 czerwca 2009 o 17:01

    Opowiedz, bo nie widziałem

  18. mol
    25 czerwca 2009 o 17:07

    Już widziałem… Dzisiaj nadepnąłem bosą stopą na widelec. Rzucałem ku…wami ale niepolitycznie. No ale nie pracuję w rzepie 🙂

  19. ro
    25 czerwca 2009 o 18:09

    Zeskanowałem sobie i będę pokazywał znajomym, chorym na kaczą grypę.
    Swoją drogą, ciekawe, kiedy Krauze dostanie wp… od młodzieżówki PO, albo innych POstępowców?. 🙂

  20. mol
    25 czerwca 2009 o 18:12

    Tak jak ta cała Kotka? 🙂

  21. mol
    25 czerwca 2009 o 18:13

    PiS niedługo zacznie sam siebie obijać. Zapotrzebowanie na męczeństwo jest w tej formacji ogromne 🙂

  22. ro
    25 czerwca 2009 o 18:39

    Zabawnie będzie patrzeć, jak wreszcie na zwolenników PO najdzie otrzeźwienie.
    Choć z drugiej strony…
    …to może nigdy nie nastąpić i misie POala będą już zawsze na haju. 🙂

  23. mol
    25 czerwca 2009 o 19:09

    Tworzysz RO fantazje, by zaraz potem powoływać się na nie jak na fakty, z których z kolei wyciągasz wnioski i snujesz dalekosiężne teorie 🙂
    Teraz delikatnie wracasz do teorii Kotki o jej pobiciu, z czego wnioskujesz, że PO powinna niebawem pobić Krauzego, który namalował taki sobie obrazek.
    Piszesz, że „misie POala” pozostaną być może na haju. No ale postaraj się o jakiś poważniejszy dowód niż brednie aktoreczki….

  24. ro
    25 czerwca 2009 o 20:23

    Sorki, ale to Ty wróciłeś mniej lub bardziej delikatnie do tej aktoreczki. Ja nawet o niej przez chwilę nie pomyślałem. Ale skoro tak Ci owa dama nie daje spokoju, to może pokaż jej swoją legitymację dziennikarską i rozwikłaj zagadkę. Będę Ci wdzięczny…
    Kaczor Starszy pewnie też 🙂
    _
    Misie POala są na haju! To widać po sondażach. Nie ma takiego błędu, takiej głupoty w wykonaniu rządu PO, która w najbliższej przewidywanej przyszłości spowodowałaby otrzeźwienie.
    Ba! Jestem gotów założyć się, że gdy Tusk podniesie podatki (a podniesie), to światła część społeczeństwa będzie pomstować na… PiS z powodu drożyzny. A słupki Platformy poszybują w górę.
    Patrząc obiektywnie na to, co się teraz w Polsce dzieje, trzeba przyznać, że jest to swoisty fenomen. Do tego stopnia oczarować (że nie powiem ogłupić) społeczeństwo…
    Chapeau bas!

  25. koleś
    25 czerwca 2009 o 21:26

    Nie, drogi ro, to po prostu widoczny brak alternatywy.
    Najnormalniejszy w świecie brak alternatywy.
    I nasi rodacy doskonale to widzą.
    Zachowujemy się jak mąż, który wprawdzie wie, że jego stara nie gotuje jak Maciej Kuroń, ale przynajmniej nie truje.
    Jesteśmy niczym pasażerowie… dobrze wiemy, że pan Józek, który jest kierowcą gminnego autobusu, nie wygra rajdu Paryż – Dakar, koło jednak zmienić umie a i bajerować też potrafi.
    Natomiast pan Kaziu, który też swego czasu praktykę kierowcy miał w Kombinacie PGR w K. jakiś dziwny jest. I stale ma do kogoś pretensje – 😉 Złośliwi mówią nawet, że w ogóle nie ma prawa jazdy.

  26. mol
    25 czerwca 2009 o 22:37

    „Nie ma takiego błędu, takiej głupoty w wykonaniu rządu PO”
    Jakiego błędu? Której głupoty?
    Jakiego – której? Proste pytania, ale odpowiedzi jak wiem nie będzie.
    „ciekawe, kiedy Krauze dostanie wp… od młodzieżówki PO”
    No i to ja reanimuję na siłę wersję Kotki 🙂
    Nawiasem: to ona jest z AK?
    „Misie POala są na haju! To widać po sondażach”
    Gdzie w tym sens? Misie są przepytywane w sondażach i chwalą same siebie, czy jak?

  27. ro
    26 czerwca 2009 o 08:47

    Molu drogi, małe wyjaśnienie: misie POala to nie JNPM Tusk i jego pretorianie. To rzesza jego zwolenników. Miliony biednych misiów faszerowanych propagandą, jak ich australijscy krewniacy orzeszkami eukaliptusa. Misie koala są wiecznie oszołomione alkaloidem i misie poala też tak mają.
    _
    Pisząc o bojówkach PO miałem na myśli raczej „Kabaret”, ale skoro wolisz napawać się Kotecką… (Zdania na ten temat nie zmieniłem i podtrzymuję to, co na temat tego incydentu pisałem wcześniej – oczywiście różni się to diametralnie od tego, co mi wpierasz).
    _
    Skoro sobie nie życzysz odpowiedzi na „proste pytania”, to nie będę się wysilał i pisał o tym, o czym trąbia media. Pewnie nie masz czasu na czytanie gazet i nie oglądasz tv (co z Internetem?)…

    A więc nie będę pisał choćby o niesłychanie realistycznym budżecie, w którym zapomniano zapisać, że ma obowiązywać do 30 czerwca.

    Nie będę pisał o kolejnej reformie szkolnictwa, po której dzieciaki będą chodziły dwa razy do pierwszej klasy.

    Nie napiszę nic o zmianach w przepisach, które sprawiły, że czas uzgodnienia trudnej inwestycji teoretycznie się skrócił, ale dla równowagi prostej znacznie się wydłużył.

    Nie będę litościwie pisał o setkach kilometrów autostrad – to ulubiony temat Kolesia.
    Za to wspomnę o sztandarowym pomyśle Tuska – najpotrzebniejszej inwestycji XXI wieku – „Orliki 2012”, według jednej sztancy, w dodatku ponoć niechlujnej (jak wszystko co spod igły tego krawca wychodzi) i z błędami w projekcie.
    Przy okazji nic nie napiszę o blamażu w starciu z PZPN.

    Nie będę pisał o Julii Piterze i jej „czarnej teczce”.
    O harcach z UJ trzeciej takiej samej, jak Pitera i samej ministresy. (O kolejnej „reformie” służby zdrowia pod auspicjami czwartej też nie napiszę).

    Nie będę Molu pisał o polityce zagranicznej, która nie wywołuje krytyki mediów… zagranicznych, przypadkiem tylko wspierających własne rządy.

    Nie będę pisał o wypuszczeniu wszystkiej pary dla załatwienia prestiżowej (i tylko prestiżowej) funkcji dla Buzka. O załatwianiu stanowisk dla „magnagnaterii” – NIE WAŻNE JAKICH – byle coś skapnęło Sariuszowi, czy Januszowi „Prywatyzuję” Lewndowskiemu („byle co”, czyli na przykład teka Przedsiębiorstwa i Przemysł, którą na odczepnego dano van Heugenowi, gdy przestał byc potrzebny).

    Nie napiszę o polityce wizowej wobec Białorusinów i Ukraińców, która odbiera dochody mieszkańcom przygranicznych województw.

    Nie będę pisał o przywróceni dawnej świetności (naruszonej z lekka za poprzedniego ministra) korporacjom prawniczym, tak by nic nie mąciło spokoju sędziom, którzy jak wszyscy ludzie są grzszni, ale nie jak wszyscy ludzie odpowiedzialni za swoje czyny.

    Nie będę pisał o ośmieszaniu resortu sprawiedliwości maniakalnym szukaniem „paragrafu” na Ziobrę przez „byłego Czumę”. (O trzymaniu Czumy na stanowisku w sytuacji, gdy w normalnieszym kraju i przy normalnieszym rządzie, za fakt wyjscia na jaw stawania przed sądem innego kraju, i to za pijacką burdę, minister leciałby na pysk, też nie będę pisał).

    Nie będę pisał o hecy z ustawą medialną i Farfale z Rudomino.

    O grożeniu likwidacją IPNowi z powodu pracy magisterskiej pisanej na UJ (a dlaczego nie zlikwidować IPN z powodu książek Ratajczaka?)

    Nie będę wreszcie pisał o ostatniej inicjatywie rządowej, po której stare zakłady i instytucje będą musiały oddać pokoje, z których sympatyczni lokatorzy wyprowadzili się w `90-tym roku. A nowe fimy będą musiały się jakoś ścieśnić, żeby taki pokój wygospodarować. (Nie wiesz, o czym piszę? Nie szkodzi! Mam nadzieję, że obecny prezydent do tego nie dopuści.)

    Za to napiszę, że wołowej skóry by zabrakło, by opisać dobre mniemanie o sobie Tuska, jego ministrów, posłów Platformy i ich wyborców.

  28. ro
    26 czerwca 2009 o 08:50

    Koleś, od „mniej niż zera” jest alternatywa. Choćby nawet zero! Wystarczy tylko nie pomagać w zaklejaniu dziur w tym nadętym balonie, a się znajdzie.
    Przypomnę Ci, że dla Polski Ludowej i socjalizmu też „nie było alternatywy”.

  29. mol
    26 czerwca 2009 o 10:03

    1. W „Kabarecie” atakowały artystów bojówki nazistowskie… Coraz lepiej 🙂
    2. Info o Kotce – przypominam – Ty rozesłałeś majlami 🙂 Dziś wmawiasz mi, że przesadnie się sprawą interesuję… Niczego Ci nie wpieram. Tęsknota za tym, by PO okazała się partią bandycką jest aż nadto widoczna.
    3. Pamiętasz chyba, gdy piszesz o budżecie, że w istocie jest on autorstwa PiS? Czy należało go nowelizować w grudniu? Może tak. A może racjęmają ci, którzy twierdzą, że nowelizacja masens jeśli opiera się na najbardziej aktualnych statystykach? Są co najmniej dwie szkoły na ten temat. Ty powtarzasz tezy PiS – OK, to wolny kraj
    4. Masz wielką swobodę w formułowaniu skrajnie kategorycznych sądów. Widziałem kilka Orlików. Doskonałe pewnie nie są. Ale czy nasze wpisy tutaj są doskonałe?
    5. Jakie „maniakalne szukanie paragrafu na Ziobrę”? Wyjaśnianie sprawy samobójstwa znanej posłanki jest „manią”? Doktor G.zabijał, czy nie zabijał pacjentów? To „mania”?
    6. O likwidacji IPN dyskutuje się od dawna i nie wmawiaj, że z POWODU książki Zyzaka, tylko z wielu innych powodów. Książka była powodem, dla którego dyskusja odżyła.
    7. A któż to kotku drogi wymyślił Farfała? Mam przypomnieć? A Rudomino? A składy rad nadzorczych w ośrodkach regionalnych? Także w Opolu?
    8. „Magnateria”? Ho ho! Nucisz przy goleniu Międzynarodówkę? 🙂
    ————–
    Pewnie coś pominąłem, ale sypnąłeś wieloma wątkami

  30. koleś
    26 czerwca 2009 o 10:15

    …się znajdzie. No tak.
    A szuka ktoś? A znalazł już może? A ile chce znaleźnego?
    Nelly na premiera, Palikot na ministra obrony, Olejniczak na prezydenta a Środa może być prymasem…
    Alternatywa…
    …się znajdzie. Jasne, życie jest pełne alternatyw.

  31. ro
    26 czerwca 2009 o 11:06

    Ad 1. Nie ważne kto, kogo, ale ZA CO!
    Ad 2. Ja się interesowałem wtedy. Obsesję teraz masz Ty 🙂
    Ad 3. Coś podobnego? To w 2008 rządził PiS? A może teraz też Kaczyński pisze Tuskowi ściągi?
    Ad 4. Masz wielką swobodę nazywania niepasujących Ci opinii „sądami skrajnie kategorycznymi”. Wogóle masz wielką swobodę używania argumentów ad personam.
    Ad 5. No oczywiście! Wszyscy przecież widzieli: to Ziobro popełnił samobójstwo na Blidzie. Laptopem.
    Ad 6. Związek pracy magisterskiej Zyzaka z IPN-em był oczywisty przecież. A „inne powody”… Hm! Nie wywołuj wilka z lasu.
    Ad 7. W czasach PiSu nikt (poza Wyborczą) o Farfale nie słyszał. A Kaczor z jego usług nie korzystał. W odróżnieniu od obecnie Miłościwie Panującego.
    Ad 8. „Międzynarodówka” została drogi Molu wymyślona za pieniądze magnaterii. Spróbuj się z tą niewygodną przecież myślą oswoić.

  32. ro
    26 czerwca 2009 o 11:11

    Nie, Koleś. Twierdzę tylko, że rząd PiS był lepszy od obecnego.
    Nie twierdzę, że był dobry.
    Był LEPSZY.
    Ale to takie łatwe…

  33. koleś
    26 czerwca 2009 o 11:41

    Był, drogi ro, był – czas przeszły.
    Nawet wniosków nie wyciągnęli ze swojej porażki, które można jakoś zweryfikować.
    Bo niby co ma wynikać z tego, że był lepszy? Utopimy się w dywagacjach w czym był lepszy i dlaczego lepszym nie mógł być dalej? Co?
    Nie jest już rządem.
    Nie potrafi ta formacja odrobić strat.
    Nawet nie widać, by się nad tym ktoś poważnie zastanawiał. [nie mam tu na myśli ścisłego kierownictwa partii – czyli tych najbardziej zbratanych ze sobą]
    Ja widzę, że mam wybór pomiędzy nellyzmem a tym, że mogą mnie spalikotyzowanego na medialnym wózku wozić i wodzić za nos.

  34. mol
    26 czerwca 2009 o 12:40

    1. Bili za INNOŚĆ w imię SWOJSKOŚCI. Ale chodziło oto, że podsuwałeś wizję PO, która bije. To było parszywieńkie.
    2. Nie mam obsesji. Zapowiadałem na tym blogu, że będę przyglądał się z ciekawością sprawie, która wywołała tak nerwową reakcję lidera opozycji. On też ma hopla? 🙂
    3. Wiesz przecież, że budżetu zrewolucjonizować się nie da, zwłaszcza, gdy wydatki sztywne stanowią jego lwią część. PiS przegapił okres prosperity by naprawić finanse publiczne. Tak! Przy takiej filozofii budżetu żaden rząd nie może powiedzieć, że jest w 100procentach jego autorstwa i żaden poprzedni, że nie ma z nim nic wspólnego. Chciałem iść na skróty.
    4. Zdaje się, mowa była o Orlikach, a nie o Tobie. Co Ty z tym „ad personam”? Przecież nie napisałem, że jesteś garbaty i brzydki, tylko odniosłem się do Twojej tezy że „podobno Orliki są byle jakie”. Co znaczy: podobno? Ale zgodziłem się przecież, że pewnie doskonałe nie są. Za to są…
    5. No tak to ja też potrafię… Ale jakoś się wzdragam przed robieniem jaj z samobójstwa. Nawet jeśli dramat dotyczył kobiety z SLD.
    6. Aaaa. Teraz to tylko „związek”. Wcześniej pisałeś, że „powód”. Otóż dla mnie teza, że właśnie „z powodu” książki Zyzaka zaczęło się mówić o likwidacji IPN wydała się naciągana. I o tym pisałem. No ale to ja nie czytam nikogo oprócz siebie 🙂
    7. Jak na kogoś, kto nie czyta GW jesteś świetnie zorientowany o stanach ich wiedzy nawet o Farfale. Gratuluję. I informuję, że desant PiS na media (nocna zmiana) został jednak przeprowadzony. Także w Opolu. I nie spierajmy się o fakty.
    8. Tu „magnateria”, tam „wataha”… Dziwnie podobnym językiem mówią ludzie z przeciwnych obozów.

  35. mol
    26 czerwca 2009 o 12:50

    Koleś – PiS nie jest klasyczną partią, lecz swoistą odmianą WIARY. Formą tęsknoty za WODZEM, silną ręką, zrobieniem tu kurde PORZĄDKU!!!
    Chyba o to własnie szło Dornowi, gdy protestował, ostrzegał aż w końcu wyleciał. Ale mogę się mylić, bo Dorn był zawsze bardzo skąpy w objaśnianiu swych poglądów, lub uciekał w takie paralele, że nie było wiadomo, czy mówi o budowie węża strażackiego czy o swojej partii.
    Dlatego PiS przetrwa, choć do władzy raczej nie wróci. Przetrwa, bo procesy cywilizacyjne trwają strasznie długo a nie kadencję, a nie wróci, bo czas gra na jego niekorzyść. Europeizujemy się, co można oczywiście wyszydzić paroma formułkami z Radia Maryja, ale PiS nie proponuje innej, alternatywnej wizji. Więc czym miałby zawładnąć emocjami społeczeństwa? Chyba że demagogią tak skrajną, że stałby się ugrupowaniem naprawdę groźnym

  36. koleś
    26 czerwca 2009 o 13:16

    Czy ja wiem…
    A ma ktoś w ogóle jaką wizję?
    Ja mam wrażenie, że żyjemy sobie tak z dnia na dzień.

  37. mol
    26 czerwca 2009 o 13:21

    Ja mam wizję!
    Kiedyś było tak, że sezon truskawkowy trwał góra! dwa tygodnie. A teraz trzeci tydzień żrę truskawki i o ile ja się starzeję, to one nie!
    Wciąż są piękne, dorodne, kształtne!
    Więc mam wrażenie, że ktoś mnie robi w trąbę 🙂
    Syjoniści? 🙂

  38. koleś
    26 czerwca 2009 o 13:33

    Nie wiem, molu, jak z Twoją wizją po tych truskawkach, ale z fonią na pewno coś jest nie tak, bo nie bardzo rozumiem, skąd ci syjoniści? Może powiedziałeś „stypendyści”…? Bo nie rozumiem 😉

  39. mol
    26 czerwca 2009 o 13:39

    Już spieszę z tłumaczeniem:
    Jak pejsatemu dziennikarzowi jadącemu do pracy rowerem, gołąb narobi na obowiązkowe nakrycie głowy – to moje myśli kierują się w stronę syjonizmu 🙂
    A nie Michaelowi Jacksonowi 🙂
    Dziwne, nieprawdaż?
    Zadzwonię do mojego ginekologa zapytać co on na to…

  40. koleś
    26 czerwca 2009 o 13:51

    Jeszcze mniej rozumiem…
    Mnie się raczej przypomina dowcip o rybkach i milicjancie.
    Mol tak długo zarzucał ro, że ten rebusami gada, aż sam począł. I słowo „począł” nie wymaga ginekologa, drogi molu

  41. mol
    26 czerwca 2009 o 13:58

    „Jeszcze mniej rozumiesz”?
    To i tak masz lepiej, bo ja już prawie nic nie rozumiem 🙂
    Dlatego jak ostatnia dziwka puściłem się w przenośnie (nie ma w tym pieniędzy niestety 😦 by ostentacyjnie gadając od rzeczy wykrzyczeć światu i okolicom: DOSŁOWNOŚCI!!!
    Znów klęska.
    Znów osrany ortalion i beret 😦
    A truskawki jem i ich nienawidzę jednocześnie 🙂

  42. koleś
    26 czerwca 2009 o 14:09

    Ciesz się, molu, że ten beret to od zewnątrz a nie od wewnątrz…
    A co do tych truskawek…
    To ja wprawdzie słyszałem o tym, że są owoce modyfikowane genetycznie, ale że już są na rynku takie modyfikujące genetycznie, to jeszcze nie!
    W związku z tym pytanie:
    czy z okazji przyszłych urodzin kupić Ci w prezencie DWA BERECIKI i pelerynkę na skrzydełka czy też ewentualnie JEDEN BERECIK, ale pelerynkę z wycięciami na cztery pary rąk?

  43. mol
    26 czerwca 2009 o 14:32

    Dziękuję za dobre słowo drogi Kolesiu 🙂
    Mój schiz, czyli jak mówią przemądrzali absolwenci UJotu – alter ego niech biega z gołą głową i bez portek. Jeśli jest realny, szlag go trafi, a jeśli nie – tym lepiej.
    Tylko dlaczego sprzedawca powiedział, że te truskawki się pali?
    Nabrał mnie?
    I czy wszyscy sprzedawcy po akcie sprzedaży odlatują w niebo?:-)

  44. mol
    26 czerwca 2009 o 16:17

    Napisałem 8+1 dla Ro i Kolesia i… cisza. Zero reakcji.
    Pomyję kufle. Zaiste, potworna jest siła mojej argumentacji 🙂

  45. ro
    26 czerwca 2009 o 17:58

    Już jestem.
    Do usług!
    🙂
    1. Bili za CELNY ŻART. Bili, bo nie mieli celnej riposty.
    PO nie bije, ale wszystko przed nami. Coś… kiedyś… o plaskaczach było.
    Ach, prawda! To nie ten etos. Mniej pragmatyczny, bardziej humanitarny
    2. On? Z całą pewnością ma hopla nie większego niż Ty, czy ja.
    3. Rok 2078. Gdaweliusz Donald Tusk tłumaczy w Sejmie, że jego rząd nie mógł wykonać budżetu z powodu złych rządów PiSu na początku wieku…
    4. „Masz wielką swobodę w formułowaniu skrajnie kategorycznych sądów” – to oczywiście nie jest „argument” ad personam, tylko rzeczowe stwierdzenie faktu.
    5. Jakoś nie przypominam sobie, żeby Ćwiąkalskiego przesłuchiwała prokuratura na okoliczność samobójstw tych od Olewnika.
    Ach prawda! Ćwiąkalskiemu nie da się odebrać immunitetu.
    6. Związek/powód – semantyka!
    Molu drogi, Ty jesteś członkiem rządu Tuska, czy tylko duchowym bratem pana premiera?
    Bo każdy szturchaniec w Jaśnie Miłościwego odbierasz jako atak na swoją osobę.
    7. Słyszałeś o publicystach, którzy cytują innych publicystów? Choćbym chciał zapomnieć, co głosi „Wyborcza” – nie mógłbym.
    Nie spieram się o fakty: odebrać telewizję komunistom należało.
    Nie subiektywnie.
    Obiektywnie!
    Z tym że Kaczyński musiał osadzić Farfała w telewizji, ale go nie używał.
    8. Magnateria, wataha.
    No jeśli te słowa znaczą i brzmią podobnie!…

  46. mol
    26 czerwca 2009 o 18:11

    1.Aresztować natychmiast RO! Wprawdzie nikogo JESZCZE nie pobił, ale ma pięści! Jezuuuuuuu……
    2. Wykręt. Nie chce mi się kopiować peanów Ro na temat Jarosława Kaczyńskiego. Jego służby same je sobie znajdą. (NIe żartuję)
    3. Ble ble ble. A Kaczor pompowany przez zestaw medyczny mówi, że stał tam gdzie ZOMO.
    4. ?
    5. Zostań prokuratorem. I obaj jedzmy cośna poprawę pamięci 🙂
    6. Tak. Jestem wynajętym prezez Tusku sprzedajnym pismakiem. Dopisz puentę.
    7. Tezę o istnieniu prawdy obiektywnej przyjmuję z radością, bo wtedy czuję, że młodnieję. Ileż lat przeżyłem w PRL bombardowany tą tezą! – A walcie się – mówiłem – kochając szósty raz z dziewczyną. Więc mów mi tak jeszcze… 🙂
    8. Jak nie rozumiesz temperatury słów, to Ci wytłumaczę. Złóż zapotrzebowanie.

  47. mol
    26 czerwca 2009 o 18:17

    Ops, tego nie zauważyłem:
    „Z tym że Kaczyński musiał osadzić Farfała w telewizji, ale go nie używał”
    RO- czyś Ty zwariował? 🙂

  48. koleś
    26 czerwca 2009 o 18:22

    Próbuję się dowiedzieć, czy oprócz śmierci pewnego nieszczęśliwego muzyka jeszcze dziś się coś stało, ale widzę, że kiepsko to idzie chłopakom i dziewczynom…

  49. mol
    26 czerwca 2009 o 18:25

    Nie mogę wyjść ze zdumienia: związek/powód – to semantyka? Dlaczego kłamiesz?
    Powód/ związek – to problem.
    i to nie semantyka

  50. mol
    26 czerwca 2009 o 18:26

    Kiepsko idzie, bo mijamy się w przytaczaniu faktów

  51. mol
    26 czerwca 2009 o 18:28

    Poza tym pytałem Ro, czemu robi sobie jaja z samobójstwa.Ocvzywiście nie odpowiedział. Choć tak byłby łatwo – wszak to była tylko posłanka SLD. Przemilczanie jest metodą.

  52. ro
    26 czerwca 2009 o 19:56

    Związek/powód – czepiłeś się słów z jednego kontekstu i wsadziłeś go do innego, wygodnego dla siebie i rżniesz Korwina. 🙂
    Równie dobrze mógłbyś się czepić słowa „prokrustyka, którego kiedyś użyłem.
    A w dodatku zarzucasz mi kłamstwo. Raz użyłem słowa związek „w związku z jakąś sprawą”, a potem słowa powód „z powodu jakiejś sprawy”
    Wydaje mi się, drogi Molu, że gonisz w piętkę. 🙂
    _
    Ty też, bywa, przemilczasz. (Tylko mi nie każ przypominać sobie, co i kiedy).
    Nie, nie robiłem sobie jaj z samobójstwa tow. BB, tylko z bywszego szefa MSZ (Ministerstwa Sekowania Ziobry).
    Ale do samobójców, faktycznie, nie mam specjalnej estymy, z wyjątkiem tych, którzy musieli, bo na przykład bali się, że będą sypać innych. Tyle że w trochę innych okolicznościach…
    _
    Nie jeszcze nie zwariowałem, ale kto wie… 🙂
    O ile pamiętam, Farfał to ludź Giertycha, którego Kaczor Starszy musiał wziąć do koalicji, wiąc zgodnie z demokratyczna tradycją chłopaki Giertycha musiały dostać jakieś lody.
    O Farfale przez cały okres rządów PiSu słychać było tylko z powodu jakiegoś „hajhitla” sprzed kilkunastu lat, które mu w co drugą środę wyciągała „Wyborcza”. Nie słyszałem, żeby człowiek zrobił coś dla Kaczora, albo że Kaczor coś od niego chciał.
    W odróżnieniu od Tuska.
    Jeśli tego nie widzisz, to odbijam pytanie. 🙂
    _
    1. No dobra, przesadziłem z tymi bojówkami PO.
    2. Twój wykręt. To Ty pytałeś o hopla u Kaczora Starszego. Ja? Peany? Wpisać Ci link do definicji peanów? Jak chwalisz Tuska, to też są peany?
    3. Kaczor gdzie ZOMO? A to ciekawe!
    4. !
    Nie chce mi się pognębiać Twojej pamięci.
    5. Nie zostanę prokuratorem. Niewłaściwe pochodzenie.
    6. Sam se dopisz. To Ty odbierasz ataki na Donalda Słupnika jako na Twoją osobę.
    7. Mamo, Poczytaj Molowi. Bo ma halucynacje (słowne).
    8. Ewentualnie, po przemyśleniu mogę się zgodzić.
    Ale nie wciskaj mi kitu, że… się golę. 🙂

  53. ro
    26 czerwca 2009 o 21:16

    No proszę! Najpierw „merderują” a potem piszą, że się nie odpowiada…

  54. mol
    26 czerwca 2009 o 22:17

    Z jakiegoś powodu rozróznia się „powód” od „związku”. No chyba że wszyscy jesteśmy nieroztropni.
    &
    „Nie, nie robiłem sobie jaj z samobójstwa tow. BB”
    RO czy Ty uważasz mnie za idiotę? Towarzyszka BB. To ohydne po prostu.
    &
    Nie co „środę” (cóż za elegancki ukłon w stronę prof.) ale także w czwartki można było w „Szczerbcu” czytać dzieła Farfała. Noeonazisty, którego zaakceptował Kaczyński, bowiem neonazizm wedle jego pojęcia bliski jest AK. Nie chce mi się o tych dwóch durniach pisać nic więcej.
    &
    Gdzie chwaliłem Tuska? Linki proszę. Bo podam do swoich tekstów,gdzie pisałem, że nie odróżniam specjalnie PO od PiS.
    &
    Pleplasz
    „Farfał to ludź Giertycha, którego Kaczor Starszy musiał wziąć do koalicji, wiąc zgodnie z demokratyczna tradycją chłopaki Giertycha musiały dostać jakieś lody”
    Przepisałeś to z Naszego Dziennika? Przecież właśnie dlatego partia Kaczora została spuszczona w kiblu. Po co suyszyć nieświeży papier toaletowy?

  55. ro
    27 czerwca 2009 o 09:16

    Nie wiem, po co. I jeżeli nie musisz, to nie dziel się tą wiedzą.

  56. mol
    27 czerwca 2009 o 11:12

    Nie odczuwam takiego przymusu 🙂 Wrzuciłem nowy wątek

  57. 9 sierpnia 2017 o 22:08

    wendy williams drug addiction buy ritalin usa world health organization statistics

Comment pages
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: